Najpierw odrobina nostalgii …

A teraz sprawy bieżące:

Tolerancja na parapecie.


Tolerancji nigdy za wiele, chociaż z drugiej strony … ale o tym później.

Na bezrybiu wrona ...

Teraz kilka obrazków z budzącego się do wiosny ogródka, mozna kliknąc obrazek a on powiększy się dla lepszego oglądu. Tak jak kiedyś łudziliśmy się, ze wrona jastrzębia nie pokona tak i teraz zawiedliśmy się – wrona jest a Oresta nie ma. Może wróci – musi wrócić, wszystko wraca, chociaż czasem za późno. I wtedy już nie zawsze wiadomo co z tym co wróciło zrobić.

Robin nieśmiało wyciąga dżdżownice ... na ryby?


Wrócił robin, na razie jeden – za tydzien będzie ich piędziesiąt.
Wróciły kaczki i rozglądają się gdzieby tu gniazdo zbudować, jajka złożyć i się rozmnożyć – no może nie w tej kolejności ale efekt końcowy będzie ten sam – stadko kaczątek odprowadzone przez rozkwakaną matkę nad pobliską rzekę. Tam większość z nich spędzi swoją pierwszą i … ostatnią noc. Tak było zawsze dotąd, tak będzie i w tym roku.

Kaczki szukają miejsca na stałe.


Ten który przegryzł kabelki do studia?


Natura taka już jest a szopy i te inne nocne stwory też muszą coś jeść. Zamiast ręce załamywać i narzekać, należy ze zrozumieniem pochylić się nad nieszczęściem kaczek i radością nocnego predatora.
Z takim samym zrozumieniem nad swoim smutnym losem niech pochylą sie ci, którzy innym potajemnie szkodę wyrządzają a rechocząc nie wiedzą jeszcze, że spotka ich kara nieuchronna i z zupełnie niespodziewanej strony. Takie są prawa natury. Okrutne i nie do zrozumienia. Żadna tolerancja społeczna zło czyniącego nie ochroni, kiedy jego własna karma go dosięgnie.

A ja nie oglądając się na niczyją karmę i tak zainstalowałam kamerę video w pobliżu skrzynki z telefonami. Obcej karmie czasem trzeba pomóc żeby sprawiedliwość zawsze była po naszej stronie.

 

Comments are closed.