Bo ogródek jest częścią natury. A zwłaszcza nasz ogródek. Sama natura można by powiedzieć. A ostatnio jeszcze bardziej, bo ludzka ręka jakoś nie miała czasu żeby w nim jako taki porządek zaprowadzić. Ani na wiosnę, ani w lecie czy jesienią. Co najgorsze przed zimą również. Teraz wszystko tam leży odłogiem i bez składu i bez ładu.

Wystawione na działanie elementów co może zardzewieć to rdzewieje, co może rozejźć się w szwach, to się rozchodzi a reszta – co tu owijać w bawełne – jeśli nie zgnije to to na inne sposoby przed wiosną zmarnieje i na nic więcej nikomu się nie zda. Taki ten rok był “jakiś taki”. Kryzys w pełni gdzie by nie popatrzeć.

Jednak prawa natury muszą być zachowane, w szczególności to o próżni i naturze. Od czasu kiedy żaden z moich psów – ani Myszka, ani Yoyo ani Inga – nie dzierży żelazna łapą rządów w ogródku, dało się tam zaobserwować jeszcze większe biezobrazje niż by to wynikało z samego kryzysu.

Na szczęście pojawił się nowy samodzierżawca i nikogo o to nie pytając przejął władzę jak swoją własność. Wreszcie – jak dawniej – wiewiórki, zające, wróble i cała reszta znają swoje miejsce i przestają mi włazić na głowę a także plątać się bez powodu pod nogami. A wszystko to z powodu, ze w ogródku znowu zapanował strach. Nie jestem jeszcze pewna czy to sokół czy jastrząb (porzuciłam już cichą nadzieję, że orzeł z niego wyrośnie), ale jest duży i wszystko wskazuje na to, że jeszcze urośnie.
Nie wiem gdzie mieszka, ale chyba gdzieś tuż obok bo wystarczy, że wyjdę na zewnątrz i zagwiżdżę a on już siedzi na płocie i czeka. Jak dotąd czeka tylko na to żeby go nakarmić, jednak mam nadzieje, że z czasem przyuczę go do jakichś bardziej użytecznych psich sztuczek.
Nie znaczy to, że za chwilę nie pojawi się tu prawdziwy pies, ale póki co lepsze to niż zupełne bezhołowie. A kiedy juz pojawi się ten prawdziwy pies, to w ogródku zapanuje zupełny porządek – jeden będzie trzymał w ryzach to co lata, drugi to co chodzi lub pelza a ja będę miala święty spokój.
Żeby tak jeszcze znalazł się ktoś, kto mógłby zająć się tym co rośnie chociaż nikt go nie posiał a zwłaszcza tym co się wije gdzie chce.

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.