Nie milkna echa senatorskiego wybryku …

Nasza akcja – choc malo naglasniana przez inne polonijne media, spotakala sie z niemal natychmiastowa reakcja ze strony Senatora Spectera. Przeprosil on Polakow – nie tylko w prywatnym liscie do Prezesa KPA Franka Spuli i kilku innych osob – ale zgodnie z naszymi zadaniami, wyrazil ubolewanie z powodu swojego obrazliwego zachowania na lamach kilku amerykanskich gazet. Sprawe te podchwycily tez inne media amerykanskie (w tym lokalne stacje telewizji Fox i NBC News).

Naleza sie tu wielkie slowa uznania dla Doktora Rudnickiego ktory niestrudzenie “nachodzil” telefonicznie biuro Senatora i uzyskal obietnice dalszych krokow w celu naprawy stosunkow z Polonia.

Nie oznacza to wszystko, ze powinnismy zaniechac dalszej kampanii pisania listow do Pana Senatora. Przeciwnie. Musimy ja nasilic i wciaz pisac, pisac, pisac i jeszcze jedno: pisac. Dzwonic tez mozna. Numer faksu do biura Senatora: 1-202—228-1229; telefon: 1-202—224-4254.

Pamietajmy, ze inne grupy etniczne (bardziej asertywne) przy okazji przeprosin wywalczylyby dla siebie cos konkretnego. A spraw lezacych na sercu Polonii jest niemalo (legalizacja statusu osob od lat mieszkajacych w USA, sprawa wiz, roszczenia finansowe wobec Polski, itd).

Do uslyszenia o 5 po poludniu:http://www.wpna1490am.com/wpna128.asx


================================================

A. Karwowski letter
================================================

Wielce Szanowni Panstwo,
Po kilku dniach poteznej akcji protestow w sprawie tzw. Polish Jokes Senatora Spectera, jest moim obowiazkiem, ale i rowniez przyjemnoscia przekazac Panstwu nastepujace informacje podsumowujace aktualny stan protestu:
1. W niedziele 14 grudnia NY Post oraz inne, w tym polskie gazety podaly informacje o Polish Jokes opowiadanych przez Senatora Spectera na spotkaniu w Commonwealth Club w Nowym Jorku.
2. W poznych godzinach niedzielnego popoludnia wypracowano list protestujacy uzycia Polish Jokes przez Senatora Spectera na spotkaniu w Nowym Jorku (tresc listu wiodacego oraz listu zasadniczego w zalaczeniu). List dotarl do odpowiednich osob w poniedzialek rano.
3. Przedstawiciel Biura Senatora skontaktowal sie ze mna w poniedzialek okolo poludnia obiecujac odpowiednie przeprosiny
4. Senator Specter osobiscie przeprosil Polakow w rozmowie z Panem Frankiem Spula, Prezesem Kongresu Polonii Amerykanskiej w poniedzialek wieczorem. Rozmawial rowniez z innymi szefami organizacji polonijnych w Pensylvanii, przesylajac we wtorek rano odpowiednie pisma przepraszajace.
5. Bezporednio z biura Senatora otrzymalem we wtorek nastepujace informacje:
a/ Senator przyslal list z przeprosinami adresowany do “Greater Polish American Community” (list w zalaczeniu)
b/ Senator wyslal list z przeprosinami do New York Post oraz Pittsburgh Tribune Review z prosba o ich wydrukowanie
c/ Senator planuje spotkanie w Washington DC z liderami srodowiska polonijnego
6. Odpowiednie przeprosiny ukazaly sie w wielu gazetach. Odnosze wrazenie ze najpewniej podaly je tez stacje telewizyjne Pennsylvanii (komentarze i informacje dostepne poprzez www.google.com po wpisaniu slow: Specter polish jokes apology.

Mysle, ze sa to wlasciwe kroki podjete przez Senatora Spectera i w zupelnosci zgodne z naszymi oczekiwaniami. List nasz i zasadnicze ujete w nim postulaty zostaly podjete przez wielu Polakow i nie-Polakow, jak rowniez niektore organizacje. Oburzenie i nacisk srodowisk polskich przybral potezna forme i wykazal, ze nie mozna bezkarnie obrazac grup spolecznych. Senator, pytajac o Polakow obecnych na sali, wyraznie akcentowal zwiazek zartow z polskim pochodzeniem. Nie byly to zatem “jakies tam polskie zarty” tylko Zarty o Polakach i na temat Polakow. Czas z tym skonczyc!

Mysle, ze nadal musimy prowadzic akcje, by doprowadzic do spotkania. Bedzie ono kolejnym krokiem do wskazania wielu srodowiskom, ze Polish Jokes winny przejsc do lamusa nieuzywanych okreslen. Jutro nadal bedziemy dzialali, chociaz nie powinnismy zastepowac powolanych do tego instytucji i organizacji.

Osobiscie, gratuluje wszystkim i jednoczesnie bardzo dziekuje, ze moglismy razem, doslownie w ciagu kilku niedzielno-poniedzialkowych nocnych godzin rozwinac potezna akcje protestow. Chociaz Senator Specter sugerowal ze Polacy mysla „wolno”, nasz akcja byla szybka, zdecydowana i sadze skuteczna. To nie byl kolejny “o jeden most za daleko…”.
Tak skuteczna akcja nie bylaby mozliwa bez poparcia i indywidualnego zaangazowania wielu z nas. Radio i telewizja (przede wszystkim Otwarty Mikrofon Pani Redaktor Lucji Sliwy oraz POLVISION z Chicago) stanowily nie tylko pomost do komunikacji, ale rowniez byly platforma zbierania wielu cennych pomyslow od zaangazowanych sluchaczy i widzow. Jest to jeszcze jeden dowod na to, ze jesli jestemy razem, to mozemy przewracac gory. RAZEM, mozemy siegac po nieosiagalne dawniej sukcesy. RAZEM mozemy isc do przodu, nie zostawiajac nikogo z boku. Po prostu solidarnie…

Lacze sie z Panstwem serdecznie w tych dniach Swiatecznego Przezywania; obysmy nie mieli takich kolejnych wydarzen w przyszlosci. Pamietamy – Telewizja FOX i „wy macie to we krwi jak kielbase i kolaboracje z Niemcami” bylo prawie dokladnie rok temu.
Dosiego Roku!

Marek Rudnicki
Chicago

PS. Poniewaz wiele osob prosilo o ujecie ich adresow w niniejszej wysylce, czynie to z przyjemnoscia, dolaczajac pelna informacje o akcji. Prosze o jej propagowanie i dalsze dzialanie by doprowadzic do wyrugowania Polish Jokes z amerykanskiej nowomowy.

================================================
Polish Heritage Institute
================================================
List

One thought on “Nie milkna echa senatorskiego wybryku …”

Comments are closed.