Uups, to co przez chwile tu bylo, przynalezy zupelnie gdzie indziej, tzn do dzialu felietonikow. Dlatego zostalo stad zabrane i tam gdzie trzeba zamieszczone.
Druga tura wyborow wreszcie za nami. Wreszcie, bo emocje nie tylko w Polsce ale rowniez w Chicago zaczely siegac poziomu jaki przezywala Ameryka w listopadzie 2008.
Ameryka dotychczas nie zagoila swych ran odniesionych w czasie kampanii wyborczej. Niekiedy wydaje sie, ze podzial jest jeszcze glebszy niz byl w dniu wyborow, zwlaszcza ze sytuacja ekonomiczna a glownie rynek pracy w dalszym ciagu dalekie sa od stabilizacji i sluza rozmaitym demagogom typu Rush Limbaugh, Glenn Beck czy Shaun Hannity jako pretekst do nieustajacych atakow przeciw nowej administracji.
Sytuacji politycznej w powyborczej Polsce w zaden sposob nie da sie przelozyc na to co dzieje sie u nas ani tym bardziej porownywac Obamy i McCaina do Kaczynskiego i Komorowskiego. Jednak sytuacja psychologiczna w spoleczenstwie polskim moze niedlugo zaczac przypominac nasza. Jest wiele nierozwiazanych problemow, wiele wzajemnej nieufnosci no i w podobnym stopniu szerokie warstwy spoleczne podatne sa na tania propagande, nie mowiac juz o wyszukanych technologiach inzynierii spolecznej, ktorymi cynicznie posluguja sie coraz czesciej politycy.
Tym niemniej, zycie musi toczyc sie dalej, borykac sie z coraz to nowymi problemami a obywatele – nie zapominajac swych roznic – musza sie jednoczyc chocby raz na jakis czas dla wspolnego dobra. Przykladem takiej potrzeby moze byc ustalenie przyczyn tragedii pod Smolenskiem. Bez wzgledu na przekonania polityczne powinnismy domagac sie wyjasnienia do konca tej tajemnicy. Tylko ktos bezgranicznie naiwny lub o zlej woli moze zadowolic sie raportem przedstawionym przez “miedzynarodowa” komisje rosyjska. Nawet ludzie niezwiazani emocjonalnie z ta tragedia widza potrzebe powolania nowej, prawdziwie miedzynarodowej komisji do jej wyjasnienia. Przykladem moze byc ostatnia inicjatywa Kongresmana Petera T. Kinga, tzw H.RES.1489.IH. Nalezy mocno poprzec ta inicjatywe poprzez pisanie do swoich ustawodawcow jak rowniez poprzez wysylanie slow podziekowania do kongresmana, ktory wyszedl z ta inicjatywa. Wiecej mozna przeczytac w blogu kataryny w salonie24 a takze wBibule. Polonia na swiecie i Polacy w kraju wspolnym wysilkiem moga poprzez naciski na wladze w Warszawie jak i swoje rzady wymusic to, co juz dawno powinno bylo byc zrobione, tzn przeprowadzenie rzetelnego dochodzenia w sprawie najwiekszej tragedii ostatnich lat.
Aha, w Chicago druga ture wygral Jaroslaw Kaczynski uzyskujac ponad 82 procent glosow. No ale to bylo do przewidzenia.
Adres e-mailowy do Kongresmana Kinga: Pete.King@mail.house.gov
List Pana Szczepana Terlikowskiego do Kongresmana Kinga. Pan Terlikowski proponuje, zeby jesli ktos bedzie mial problem z napisaniem listu do Kongresmana, uzyl jego listu.
Dear Mr. King,
On behalf of the polish community I would like to thank you for your commitment and hard work in bringing the below mentioned investigation to congress. What occurred was very unfortunate and devastating, and a little too coincidental. Too many high officials were killed when traveling together and we greatly appreciate you bringing this matter to people’s attention. Your dedication is recognized and truly appreciated.
If there is anything that we can do to assist you in this matter please feel free to contact me and we will help in whatever manner possible.
Thank you!
Yours Truly,
Szczepan Terlikowski
on behalf of
Many concerned Polish individuals residing in Illinois.
… jak na wieluset tysieczna Polonie chicagowska. Niektorzy mowia, ze jest nas tu ponad milion – to co sie stalo? Na szczescie w drugiej turze mozemy sie poprawic. Posiadacze waznych paszportow w dalszym ciagu moga sie zarejestrowac. Przez internet, faxem, telefonicznie lub osobiscie. Nawet jesli ktos nie posiada waznego paszportu, moze jeszcze wyrobic sobie dokument tymczasowy uprawniajacy do brania udzialu w wyborach. Szczegoly w Komunikacie nr 7 wydanym przez Konsulat Generalny w Chicago. Wszystko wskazuje na to, ze ktokolwiek wygra w drugiej turze, wygra niewielka iloscia glosow. Nasze glosy moga okazac sie bardzo wazne, moga zadecydowac o tym kto bedzie nastepnym prezydentem w Polsce.
W piatek i dzisiaj (niestety zapis dzisiejszej audycji ulegl procesowi, ktory z braku lepszego slowa mozna nazwac fragmentaryzacja, a to co po nim pozostalo mozna posluchac tu, tu i tu – eh ten brak profesjonalizmu w ciemnogrodzie) rozmawialismy na antenie o wyborach. Najpierw o tych, ktore wlasnie sie zblizaja a potem o tych, ktore wlasnie minely. Jak bylo do przewidzenia w Chicago zwyciezyl Jaroslaw Kaczynski, uzyskujac prawie 80 procent glosow (dokladne wyniki wyborow w Chicago i okolicach mozna odnalezc klikajac tutaj). Jest to nieco mniej od tego co przewidywala nasza nieoficjalna sonda przeprowadzona kilka dni wczesniej. Tego tez mozna bylo sie spodziewac, jako ze sluchacze Otwartego Mikrofonu wyrozniaja sie swoim zaangazowaniem i swiadomoscia tego co dzieje sie w Polsce. W piatkowej audycji, sluchacze majac ostatnia szanse promowania swojego kandydata – jak jeden maz (i zona) wypowiadali sie na temat wyzszosci kandydata PiSu nad innymi kandydatami i to nawet nie z tego powodu, ze wedlug czolowych liderow PO jestesmy malpiarnia. Wlasciwie ten zoologiczny stosunek Niesiolowskiego do Polonii chicagowskiej przypomnial tylko jeden z rozmowcow.
Poniewaz w piatek nie zadzwonil do nas zaden ze zwolennikow Bronislawa Komorowskiego, w dalszym ciagu pozostaje dla nas tejemnica z jakich powodow ktos moze moze zobaczyc w jego osobie przyszlego prezydenta. Z innych zrodel dowiedzialam sie co kieruje niektorymi z wyborcow, jednak sa to powody poza merytoryczne i nie odbiegaja wiele od slyszanych tu wczesniej argumentow bazujacych na “inteligencji” i relatywnej dlugosci marszalka.
Wyniki wyborow w Polsce, niestety roznia sie od naszych i dlatego nie mozemy poprzestac na tym co juz zrobilismy. W czasie nadchodzacych dni jeszcze nie raz jeszcze bedziemy rozmawiac o tym co mozemy zrobic a fragmenty tych rozmow bedziemy zamieszczac tutaj.
O zaangazowaniu srodowiska chicagowskiego swiadczy rowniez wiele oddolnie podejmowanych inicjatyw i akcji przez indywidualnych zwolennikow Jaroslawa Kaczynskiego. Niektorzy na tym nie poprzestaja, ale rowniez lacza sie w mniej lub bardziej formalne grupy i komitety. Od jednego z nich dostalam dzisiaj list, z ktorego trescia mozna sie zapoznac klikajac tutaj.
Jak zwykle przed wyborami przeprowadzamy w Otwartym Mikrofonie nasz wlasny sondaz. Dotychczasowa historia pokazuje, ze nasze sondaze zawsze dokladnie przewiduja wynik wyborow. Czasem mylimy sie wysokoscia przewidywanego zwyciestwa/porazki, jednak nie zdazylo sie jeszcze, zeby ogolny wynik byl inny od przewidzianego przez sluchaczy naszego programu.
Niestety, jest to prawda tylko jesli chodzi o rezultat wyborow wsrod naszej Polonii. Mam goraca nadzieje, ze tym razem rowniez rodacy w kraju zaglosuja tak jak my. Tym bardziej, ze tym razem wielu (moze az 89.3%) Polonusow stwierdzilo, ze jesli ich znajomi i rodziny w kraju zaglosuja inaczej, no to koniec z ‘drobnymi upominkami’ w postaci przekazow pienieznych i nie tylk. A nie sa to male sumy. Jesli ktos nie wierzy niech sprawdzi w ktoryms z biur zajmujacymi sie wysylka do Polski. Jedno z zaprzyjaznionych biur o takim profilu poufnie poinformowalo nas, ze juz – na wszelki wypadek – zaczyna szukac nowych pomyslow na zmiane profilu swojej dzialalnosci. Inne – nie wiadomo dlaczego, chociaz mozna sie domyslac – zaczyna zatrudniac coraz wiecej pracownikow wyrozniajacych sie znajomoscia jezykow obcych, szczegolnie rosyjskiego. Prawdopodobnie nie przewiduje sie bumu na wysylki do Rosji, Ukrainy czy, nie daj Boze – na Bialorus. Raczej juz nalezy domyslac sie, ze chodzi o poszerzenie oferty buzinesowej o uslugi matrymonialne. No i niestety, w tym zakresie Rosjanki w dalszym ciagu bija nasze rodaczki na statystyczna glowe amerykanska w imporcie czy mowiac dosadniej, sa bardziej atrakcyjnym przedmiotem handlu zenskim towarem.
A teraz juz powaznie, wracam do naszego przedwyborczego sondazu i zeby dluzej nie trzymac w napieciu tych, ktorzy osobiscie nie brali w nim udzialu, donosze iz wedlug sluchaczy Otwartego Mikrofonu, czyli – co na jedno wychodzi i co historia udowodnila bezsprzecznie – wedlug Polonii chicagowskiej w nadchodzacych wyborach Jaroslaw Kaczynski otrzyma 89.3%, Bronislaw Komorowski – 8.9 % a pozostalych 1.8 % podziela pomiedzy soba pozostali kandydaci. Dla przypomnienia powiem iz w ostatnich wyborach parlamentarnych PiS otrzymal w Chicago 78.0 % glosow.
Fragment dzisiejszego sondazu mozna uslyszec klikajac tutaj. Niestety, pozostala czesc zapisu ulegla uszkodzeniu, jednak i to co udalo mi sie uratowac jest cenne, chocby ze wzgledu na to, ze pozwala chociaz czesciowo – jesli wogole jest to mozliwe – zrozumiec ludzi, ktorzy zdecydowani sa glosowac na Bronislawa Komorowskiego. Otoz jeden ze sluchaczy wyjasnil, ze bedzie glosowal na kandydata PO ze wzgledu na jego … inteligencje, drugi – dlatego, ze … kandydat PiS jest nizszy, trzeci z powodu Lepera a czwarty chcial zeby w Polsce bylo wreszcie normalnie. Przyparty do muru, niechetnie przyznal iz obecnie, w czasie gdy rzadzi PO, w Polsce nie jest normalnie. Pozostali nie mieli dokladnie sprecyzowanych argumentow, jednak podejrzewam, ze beda tak glosowali aby wszystkim pozostalym sluchaczom zrobic na zlosc.
Mam nadzieje, ze powyzsze argumenty zwolennikow Komorowskiego, przekonaja tych ktorzy nie sa jeszcze zdecydowani do oddania glosu na Jaroslawa Kaczynskiego.
Na zdjeciu, ciocia Klara z mojego ogrodka zapewnia, ze nie jest przyjacielem krolika ani tym bardziej pana Bartoszewskiego.
A teraz troche historii.
Prawie dokladnie 4 lata temu, 22 maja 2006 roku przeprowadzilam rozmowe telefoniczna z Jaroslawem Kaczynskim w ktorej powiedzial, ze najwazniejszym zadaniem, jakie stoi przed rzadem PiS jest oczyszczenie panstwa polskiego z patologicznych ukladow w jakie jest ono uwiklane. Jak pokazala historia, nie udalo mu sie tego dokonac.
Dzisiaj to zadanie wydaje sie byc dalej aktualne, moze nawet bardziej palace. Uklady o ktorych mowil prezes PiS nie tylko nie zniknely, ale nawet umocnily swoja szkodliwa dla Polski dzialalnosc. Do oczyszczenia Polski z ich wplywow potrzeba nie tylko zwyciestwa w nadchodzacych wyborach prezydenckich, ale rowniez uzyskanie znakomitej wiekszosci w nieco dalszych wyborach parlamentarnych.
Lucja Sliwa w rozmowie z Jaroslawem Kaczynskim - Chicago 2006.
Przedwczesne wybory prezydenckie w Polsce zostaly zarzadzone z powodu tragicznego wydarzenia 10 kwietnia pod Smolenskiem. Stawka jest zbyt wielka, zeby mozna dopuscic do zwyciestwa Bronislawa Komorowskiego. Jesli tak sie stanie, Platforma Obywatelska uzyska niepowtarzalna szanse “naprawienia bledow” popelnionych przez sily, ktorych jest spadkobierca. Posiadajac rzad i prezydenture w swoich rekach moze doprowadzic do ostatecznego zatarcia sladow przestepstw popelnionych w czasie tzw transformacji ustrojowej i w czasie rzadow sil realizujacych postanowienia obrad okraglostolowych.
Do tego nie wolno dopuscic.
Nie ma potrzeby przekonywania o tym mieszkancow patriotycznego Chicago. Nasza Polonia wielokrotnia dawala dowody swojego zaangazowania po stronie obozu, ktorego kontynuatorem w obecnej chwili jest Prawo i Sprawiedliwosc oraz Jaroslaw Kaczynski. Dlatego nasze zaangazowanie w walke wyborcza jest wazniejsze niz kiedykolwiek wczesniej.
Chociaz nasz glos ma jedynie symboliczne znaczenie, to jednak mozemy duzo wiecej niz poprzestac na symbolach. Kazdy z nas posiada rodzine i przyjaciol w kraju. Walka o ich swiadomosc i glos w czasie nadchodzacych wyborow powinna byc naszym glownym zadaniem.
Zwyciestwo w wyborach prezydenckich niczego nie gwarantuje, jednak przegrana bedzie nie do odrobienia przez nastepne pokolenia.
Zapis rozmowy z konsulem generalnym w Chicago, Zygmuntem Matynia. Rozmowa odbyla sie 12-tego maja 2010 i wyjasnia niektore zagadnienia podnoszone przez sluchaczy w wczesniejszych audycjach.
Informacje ktore moga okazac sie uzyteczne przy podejmowaniu decyzji na kogo glosowac:
Czy jednak naprawde chodzi tylko o glupote w przypadku pani Hanah Karp, dziennikarki z Wall Street Journal? Jej artykul What If They Gave Medals for Losing? latwo jest zaklasyfikowac do tej kategorii tworczosci dziennikarskiej. Ot, pomysli ktos, bezmyslna paplanina pseudo-specjalistki od sportu, nie ma nic powaznego do powiedzenia no to sobie poduraczy. Pomysli ktos i moze bedzie mial racje. Czesciowo bedzie mial racje, bo jak sie glebiej zastanaowic nad tym artykulem i setkami podobnych wypowiedzi w amerykanskich mediach to trudno nie dojsc do wniosku, ze w tej glupocie jest metoda.
Komu zalezy zeby publicznie osmieszac Polakow przy kazdej sie okazji? Czasami zupelnie absurdalnie i ni w piec ni w jedenascie – jak np kiedy Jim Cramer mowiac o spadku na gieldzie, porownuje go do kleski Polakow we wrzesniu 1939 roku. Innym razem – jak wlasnie teraz, kiedy Ms. Karp szydzi z wynikow polskich sportowcow w Vancouver. Pomijajac juz merytoryczna ocene tych wynikow, trudno sie oprzec wrazeniu, ze jej jedynym celem jest umieszczenia slowa Polak w polblizu slowa looser. Jak to ma miejsce we wszystkich polish jokes, chodzi zawsze o to samo, o to zeby gdzies tam w podswiadomosci odbiorcy tej radosnej tworczosci zestawic slowo Polak z glupota, niechlujstwem, lenistwem, nieudacznictwem … i wogole ze wszystkim co negatywne.
Dlugo by mozna na ten temat, ale po co? Lepiej bez obwijania w bawelne przejde do rzeczy i przypomne co sie stalo w dniu 19-tego kwietnia 1996 roku. Otoz w tym dniu Israel Singer, generalny sekretarz Swiatowego Kongresu Zydow, zapowiedzial ze jesli Polacy nie spelnia zydowskich zadan (bagatela, 65 miliardow dolarow!) to Polska i Polacy beda na arenie miedzynarodowej “publicly attacked and humiliated”. No i jestesmy atakowani i ponizani przy kazdej okazji i bez zadnej przyczyny.
Nie proponuje zadnej zbiorowej akcji ani wogole zadnej reakcji. Jednak redaktorom tak powaznego dziennika jakim jest Wall Street Journal, warto by dac znac co myslimy o takim bezsensownym paplaniu na jego lamach.
A jesli nie powiedza co mysla o tym co my myslimy, to moze trzeba przestac kupowac.
I gazete i produkty firm, ktore sie u nich reklamuja.
W tym roku odstapilismy od tradycyjnej formuly, ktora zalecala spiewanie koled tylko w jezyku polskim lub angielskim. W wyniku rozluznienia regulaminu mozliwym bylo wysluchanie koledy eskimoskiej. Ksiadz Wieslaw pracujacy wsrod Eskimosow od lat zaspiewal nam taka kolede we srode, 6-ego stycznia.
Dzieci spiewaly w dniu 5-go stycznia (czesc 1, czesc 2), dorosli 8-go stycznia (czesc 1, czesc 2), koledowanie bez ograniczen wieku odbylo sie w piatek, 15-ego stycznia.
W tym samym dniu rowniez Pan Jozef Homik zaspiewal wlasna kolede dla sluchaczy Otwartego Mikrofonu.
Ola Zapior
Koledowanie na antenie Otwartego Mikrofonu to nasza dlugoletnia tradycja. Z czasem wszystkie z tych koledowan znajda sie w naszym archiwum. Dotychczas tylko kilka lat mozna tu odnalezc. Ubiegloroczne koledowanie znalezc mozna klikajac ==> tutaj.
W przyszlym roku przewidujemy dalsze zmiany w regulaminie. Narazie zdradze, ze w przyszlosci nie bedziemy ograniczac sie jedynie do wystepu dzieci, mezczyzn i kobiet. Szczegoly podane zostane w okresie swiat Bozego Narodzenia 2010. Poki co serdecznie dziekujemy wszystkim uczestnikom tegorocznego koledowania.