
Rozsiewana od lat przez wrogow ludu (tak pracujacego jak i tego na zasilkach) plotka uparcie twierdzi, ze pracownicy Konsulatu podobnie jak politycy obecnej partii rzadzacej nie odwiedzaja Otwartego Mikrofonu. Otoz dnia 1. kwietnia (nomen omen chociaz nie prima aprilis) odwiedzil nasze studio Pan Robert Rusiecki, konsul zajmujacy sie wspolpraca z Polonia.
Natychmiast pojawily sie pogloski, ze 10. kwietnia w studiu pojawi sie po wieloletniej przerwie szef MSZu a 22 lipca swoja obecnoscia zaszczyci nas rowniez premier. Poniewaz wlasnie otarlam sie o swiat dyplomatyczny wiec z dyplomatyczna przezornoscia ani nie zaprzecze ani tez nie potwierdze iz w plotkach tych kryje sie ziarno prawdy. Natomiast z cala stanowczoscia dementuje wszelkie pogloski jakoby plotki te rozpuszczane byly przeze mnie lub przez moich wspolpracownikow.

Rozmawialismy glownie na temat zblizajacych sie wyborow do PE, o paszportach (a wlasciwie o trudnosciach w ich otrzymaniu oraz o sposobach pokonania tych trudnosci) a zapis rozmowy antenowej mozna odnalezc klikajac ===> tutaj.
Jak zwykle, nasz wierny sluchacz z innej polki probowal swoim sposobem sprowadzic rozmowe na bliskie mu tematy i czegos jeszcze czego nie zdazyl wyartykulowac (mozna go uslyszec w koncowej czesci naszej rozmowy), jednak jego wysilki jak zawsze dotad okazaly sie byc tylko pluciem na mlyn odwetowcow i spelzly na niczym.

Ze wzgledy na owocna rozmowe antenowa jak i pozytywne reperkusje ze strony sluchaczy po audycji, konsularne spotkania na antenie beda kontynuowane.

























