Czy czlowiek, ktory ma telefon w domu i w pracy, a nie ma komorkowca, to mieszkaniec prymitywnego kolektywu? A ty niby z komorka to co? Mieszkaniec 21 wieku? A my prymitywy? Bo komory nie mamy? O co ci chodzi? Juz obecnie sa oferty pracy z dopiskami: "Cell-phone or pager not required". Kogo tu cos drazni? Mnie nic nie nie drazni. Podaje tylko tekst kogos, kto ladnie cos wyluszczyl, co ja tez zaobserwowalem. Jest w nim duzo racji. Komore sobie miej, nokogo nie drazni. No chyba ze jak to Polacy w Polsce. W pociagu Intercity nagle wszyscy wyciagaja komory i zaczynaja glosno napierdalac wszyscy na raz. Bo lubia tak jak ty "miec kontakt z ludzmi". Fajnie. Ale niech sie kontaktuja z daleka od moich uszu. Wkurwia mnie to tak jak dym wkurwia niepalacego w przedziale z 7-mioma palaczami. Jasne? Nie mowie ze ty tak robisz, ale wtedy mnie to wkurwia. Ale o tym juz w przytoczonym tekscie nie bylo. To juz moj dodatek. Na twoje zyczenie. Ale jak nie sa to goscie w moim pokoju japiacy jak ciule do plastikowych pudelek, to jest ok i nic mnie nie drazni. Niech sobie gadaja. Nadal panienki madrzejsze wola gosci bez komorek i pagerow. Bo wiedza ze beda mieli dla nich czasu i porozmawiaja wiecej, a nie beda siedziec na komorach jak psy na smyczy. Facet z komora dla madrych kobiet jest jak pies na smyczy ktora trzyma kto inny. Pindy leca na komory.
|