{"id":12,"date":"2005-12-11T20:30:24","date_gmt":"2005-12-12T04:30:24","guid":{"rendered":"http:\/\/www.jvlradio.com\/weblog\/?p=12"},"modified":"2007-06-18T17:13:24","modified_gmt":"2007-06-19T01:13:24","slug":"felietonik-piatkowy-123005","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/www.jvlradio.com\/weblog\/?p=12","title":{"rendered":"FELIETONIK PIATKOWY  12\/30\/05"},"content":{"rendered":"<p>FELIETONIK PIATKOWY  12\/30\/05<\/p>\n<p>I znow minal rok. Minal rok i jak kazdy przed nim- byl on przelomowy.<br \/>\nJak sie nad tym zastanowic- to nie tylko lata sa przelomowe.  Przelomowy jest kazdy miesiac, kazdy dzien.  Ba zeby tylko &#8211; kazda chwila jest przelomowa, chociaz tego nie widac zaganianym-bezmyslnie-na codzien okiem:  kazda chwila przelamuje jak kromke chleba czas, na ten co juz byl i ten ktorego jeszcze nie znamy.<br \/>\nWlasciwiej byloby powiedziec, ze dzieli chleb na ten ktory juz zjedlismy i ten ktory nam jeszcze pozostal do konsumcji.<br \/>\nUtarlo sie narzekac, ze nie wiadomo co nam przyniesie nadchodzacy rok czy lata \u00e2\u20ac\u201c a przeciez kazdy widzi jak jest, i moze przepowiedziec co z tego wyniknie. Tyle, ze nie kazdy jednakowo-trafne wnioski potrafi wyciagnac. I tak &#8211; jeden goral, najczesciej ze wzgorz Golan, jak wiesc niesie &#8211; kazdy okruszek informacji potrafi zamienic na dolary, a drugi- ten spod samiuskich Tater  &#8211; mruczy po fakcie, ze to prorok musial byc co mu przepowiadal, ze rzyc sobie stlucze jezeli galazi co na niej siedzi nie przestanie pilowac. Pomiedzy tymi dwoma, kazdy inny goral -a takze ceper- sobie miejsce znajdzie.<br \/>\nTen co przyznaje ze smutkiem, iz nie byl tak madry przed faktem jak jego zona po, i ten- co zarowno przed szkoda jak i po szkodzie swoje wie i przy nim obstaje chociaz kazdy mu odradza.<br \/><!--more--><br \/>\nJak z tego nie jasno wynika, lepiej nie obiecywac sobie zbyt wiele po przyszlosci- jesli sie nie chce poczuc oszukanym. Jeszcze dosadniej ujmuja te mysl wszech-wiedzacy buddysci stwierdzajac, ze duzo latwiej jest ograniczac swoje zachcianki, niz zarabiac tyle zeby moc je spelnic.  Tu od razu zastrzegam sie, ze nie jestem pewna czy to buddysci tak mowili i natychmiast ustapie kazdemu kto by chcial w tym miejscu podejrzewac mnie o brak chrzescijanskich wzorcow, holdowanie obcym idealom a nawet sprzymierzanie sie ze zlym. Pojde nawet dalej \u00e2\u20ac\u201c taka jestem ugodowa \u00e2\u20ac\u201c i jesli ktos sie bedzie upieral, ze to Salomon tak mowil, rowniez przyznam mu racje bez wahania.<br \/>\nOczywiscie zaraz znajda sie inni i beda mi wytykac semickie pochodzenie tego krola i zapyto-wywac czy my juz naprawde nie mamy wlasnych, sarmackich i nieskazonych obcymi nalecialosciami krolow ?!<br \/>\nOczywiscie ze beda, co kolwiek bym nie powiedziala, zaraz sie znajdzie ktos kto z tego niepochlebny dla mnie wyciagnie wniosek.<br \/>\nZeby tylko wyciagnal ten wniosek i dla siebie zachowal to by bylo pol biedy, ale gdziez tam!  Zaraz musi swoje odkrycie przy-ozdobic daleko idacymi inferencjami i opowiedziec wszystkim, ktorych zna.  A jesli nie zna- to zadzwoni do radia, napisze do gazety lub zwyzywa w internecie jak nie przymierzajac sfrustrowany adolescent.<br \/>\nZreszta ten sam od lat.  Lub jeden z paru jego kolegow. Tyle razy sie z nimi spotkalam, ze znam juz na pamiec ich dane osobowe i przymiotniki ktorymi mnie okreslaja.<br \/>\nTak, tak &#8211; mam niezmienne od lat wierne mi stadko opluwaczy, ktorzy gdziekolwiek by nie zobaczyli okazje, zaraz zaczynaja swoja litanie \u00e2\u20ac\u201c najpierw oczywiscie nastepuje  wyliczenie kogo i na ile okradlam, potem kogo oklamalam, komu ublizylam i wreszcie  komu zwyczajnie wchodze w droge samym swoim istnieniem.<br \/>\nJak juz powiedzialam, kazdy element tego stadka jest mi dobrze znany \u00e2\u20ac\u201c jesli juz nie dokladniej, to przynajmniej z imienia i nazwiska. I czasami, chociaz staram sie spotkania z nimi oko w oko ograniczac \u00e2\u20ac\u201c to do tego spotkania dochodzi.  Nie bede opisywala jakie dolegiwosci fizyczne chca we mnie dojsc do glosu, kiedy w takich momentach owa czy ow element-stada klania mi sie nisko i takzwanie- pada do nozek z calym szacunkiem. Czasem nawet prosi o udzielenie wywiadu.  A niekiedy sam udziela wywiadu, zwlaszcza po opuszczeniu Chicago. Udziela, a ja potem musze sie tlumaczyc, ze naprawde nie mam nic wspolnego z jego pospiesznym  opuszczeniem Polonii.  Juz bardziej nalezoloby winic starzejace sie powaby ktorych nawet kochajacy inaczej nie potrafia nie dostrzec. Jak mowi stare przyslowie : gdzie brak etyki, tam i estetyka sie nie pozywi.<br \/>\nNatura ludzka jest nie latwa do ogarniecia a tym bardziej do opisania. Przynajmniej nie da sie sie tego zrobic w sposob kulturalny, dlatego przejde nad tym watkiem do porzadku dziennego i bede kontynuowala swoj piatkowy felietonik.<br \/>\nA tak kontynuujac, zastanawiam sie czy miedzy innymi nie spowodu rozwydrzonych reakcji tego stadka, tak rzadko ostatnio monolo-gowalam z Panstwem w te piatkowe wieczory.<br \/>\nHm, chyba dokonalam kolejnego aktu samopoznania. Zawsze dotad wydawalo mi sie, i nie krylam tego przed Panstwem \u00e2\u20ac\u201c ze moja slowno-piatkowa wstrzemiezliwosc w ostatnich miesiacach bierze sie z zupelnie innego powodu. Zjawisko monologow publicznych czy to w mowie gadanej czy pisanej rozplenilo sie ostatnimi czasy do granic wprost astronomicznych. Kazdy kto moze, to zaraz musi tlumaczyc jak to naprawde jest, dlaczego tak jest-  i co bedzie dalej.<br \/>\nZjawisko to jest tak nagminne- i trafia pod strzechy z taka czestotliwoscia, ze wlasciwie nikt juz nie jest w stanie sie rozeznac kto, co, a  przedewszystkim po co- mowi.<br \/>\nKiedy zdalam sobie z tego sprawe, z niesmakiem przeszla mi ochota do moich piatkowych felietonikow. Ot, jeszcze od czasu do czasu zostalam zmuszona do odezwania sie w obronie wlasnej przed idotycznymi opiniami,  publicznie przedstawionymi jako fakty przez ktorys z elementow stada.  Ale nie wiele po za tym mowilam. Ograniczalam sie do wesolego podziwu- przy przy-sluchiwaniu sie tupetowi z jakim ten, ow i owa potrafi dookola Macieju tlumaczyc, ze czarne to biale, a biale gorsze niz czerwone itd.<br \/>\nWesolosc moja- z czasem gdzies sie podziala.  Zaczelam bowiem zauwazac, ze coraz wiecej ludzi ktorych zawsze uwazalam za zdrowo myslacych- zaczyna powtarzac jak  dorastajace dzieci za pania matka  ze czarne to \u00e2\u20ac\u00a6 itd.<br \/>\nNiby od lat kazdy zna odkrycie Goebelsa, ze klamstwo powtorzone wystarczajaco duzo razy zaczyna funkcjonowac jak prawda. Jednak, kiedy zauwazy sie na wlasnym podworku jego prawdziwosc, robi ono duzo wieksze wrazenie.<br \/>\nNie do pomyslenia bylo jeszcze kilka lat temu, zeby w Chicago ktos stawial w rownym rzedzie z papiezem Janem Pawlem Drugim, Lecha Walese. A jednak wystarczylo, zeby jakas pani i pan w imieniu mlodziezy wykrzykiwali jednym tchem hasla \u00e2\u20ac\u02dcNiech zyje Lech Walesa\u00e2\u20ac\u2122, \u00e2\u20ac\u02dcNiech zyje Jan Pawej II-gi\u00e2\u20ac\u2122 &#8211; najpierw na Daley Plaza, potem w jakims radio, potem w gazecie &#8211;i po jakims czasie ta niedorzeczna mysl, o rownosci papieza i Walesy- zakielkowala w niektorych, nie-nawyklych do samodzielnego myslenia umyslach.<br \/>\nZakielkowala i niedlugo \u00e2\u20ac\u201c jesli kazdy kto wie jak jest naprawde, bedzie milczal &#8211; zakwitnie Bog wie jakim kwiatkiem.    Juz chocby z tego przykladu wynika, ze glupocie- chocby nie wiem jak niedorzeczna by ona nie byla-  nalezy dawac odparcie.<br \/>\nTu znowu przychodzi mi na mysl odowiedni cytat \u00e2\u20ac\u201c nie wiem czyj \u00e2\u20ac\u201c ktory mowi, ze jesli dobrzy ludzie milcza- to zlo rosnie w sile.  Nie zebym zaraz robila z siebie jakas ostoje dobra \u00e2\u20ac\u201c ale gdzie jest zlo ,widze bardzo szybko. Wielu widzi, tyle ze zanim zdecyduja sie o tym powiedziec, zlo staje sie tak silne, ze jedyne co mozna zrobic to zgrzytac zebami i pokladac nadzieje w Opatrznosci Bozej.<br \/>\nWielu wiedzialo- od pierwszego dnia w ktorym obecna administracja ropoczela przygotowania do wojny irackiej, co sie za tym kryje i jakie beda konsekwencje. Ci co wtedy odwazyli sie mowic inaczej, przy milczacym applauzie wiekszosci- zostali okrzyknieci zdrajcami lub jeszcze gorzej. Teraz, kiedy wczesniejsze matactwa, klamstwa a takze beznadziejnosc obecnej sytuacji widziec moze kazdy, w calej okazalosci \u00e2\u20ac\u201c wydawalo by sie, ze wreszcie kazdy wstanie i nazwie rzecz po imieniu. Ale gdziez tam, strach przed wladza jest duzo bardziej paralizujacy niz troska o prawde. Z drugiej strony- w dalszym ciagu sa ludzie, jest ich wielu  i nie zawsze sa to oplacani propagandysci \u00e2\u20ac\u201c ktorzy mimo ponurej rzeczywistosci bijacej jaskrawo w oczy \u00e2\u20ac\u201c twierdza, ze przeciez sukcesy naszych pocznynan sa niewatpliwe i tylko ktos kto jest wrogiem Ameryki tego nie widzi.<br \/>\nI tu opowiadaja o budzacej sie demokracji w Iraku, a jako dowod przytaczaja ostatnie wybory. Oczywiscie nie powiedza- ze, po pierwsze wybory tak naprawde wygral Iran i jesli ktokolwiek bedzie chcial respektowac wole nowych wladz, to nasze wojska bardzo szybko wyjada z Bagdadu bez osiagniecia zadnego ze strategicznych celow. Bo chyba nikt przy zdrowych zmyslach nie powie, ze dla odsuniecia Sadama od wladzy poswiecilismy zycie przeszlo 2000 naszych zolnierzy, stracili miliardy dolarow i zabili kilkadziesiat \u00e2\u20ac\u201c nawet nikt nie dba ile- tysiecy Irakijczykow.<br \/>\nRowniez nie zauwazaja oni w swojej hurra-patritycznym zaslepieniu, iz walczac o demokracje na drugim koncu swiata, tracimy ja u siebie.<br \/>\nNiby wlasnie po to, zeby Irakijczycy ja mieli, my musimy zrezygnowac ze swojej wolnosci.  I jak tu nie zostac cynikiem.  Oczywiscie zaraz ktos z wychowanych na Rushu Limbough i O\u00e2\u20ac\u2122Raily\u00e2\u20ac\u2122m  powie, ze to nie tak, ze tu chodzi o poswiecenia w walce z teroryzmem. I jak tu takiemu wytlumaczyc, ze teroryzm to nie jest jakis wrog, ktorego mozna zwyciezyc. Teroryzm \u00e2\u20ac\u201c jak slusznie powiedzial Brzezinski \u00e2\u20ac\u201c to taktyka rozmaitych wrogow,  ktorzy nie wiele maja wspolnego ze soba- ale nie widza innego sposobu do walki z nasza ingerencja w ich sprawy. Walczyc z terroryzmem \u00e2\u20ac\u201c mowil Brzezinski \u00e2\u20ac\u201c to tak jak walczyc z blitz-kriegiem. Ale dla demagoga- jasnosc wyslawiania-sie, podobnie jak prawda,  to najwieksi wrogowie.  Logicznie biorac, nawet na chlopski rozum nie bylo powodu do rozpoczecia wojny w Iraku, tak jak nie ma powodu do pozostawania tam. Oczywiscie Rush Limbough i jego wyznawcy natychmiast powiedza, ze wycofanie sie z Iraku teraz-to przegrana w wojnie z terroryzmem. Pomijajac juz wspomniana wyzej absurdalnosc tego stwierdzenia, trzeba zauwazyc ze 95% powstancow irackich, to sa Irakijczycy a nie zadna Al-Kaida czy inne zagraniczni bojowkarze.  Owszem- po odejsciu naszych zolnierzy beda dalej bic sie miedzy soba \u00e2\u20ac\u201c ale robia to przeciez juz dzisiaj. Jak za Sadama sunnici wyrzynali innych, tak teraz- demokratycznie wybrana wiekszosc rozprawia sie z sunnitami.<br \/>\nOczywiscie budowa wolnosci, demokracj  itd-  to nie jedyny nasz sukces w Iraku. Wystarczy otworzyc Fox News lub posluchac podobnie-wiarygodnego-zrodla-informacji, a uslyszymy o odbudowywanych szkolach, szpitalach, drogach, kanalizacji, przemysle.<br \/>\nPomijajac juz doniesienia BBC o tym ze 60% Irakijczykow twierdzi, ze za Saddama byl wyzszy poziom zycia,  chcialoby sie zapytac&#8211; na mocy ktorej poprawki do Konstytucji  Irakijczycy maja przewage nad Amerykanami?  Tak, tak zgadliscie Panstwo \u00e2\u20ac\u201c mowie o ofiarach huraganu w Luizjanie. Po tylu miesiacach niewiele odbudowano Nowym Orleanie, niewiele sie w dalszym ciagu nie buduje. Za wielkimi slowami prezydanta o pokazaniu swiatu jak Amerykanie sa w stanie odbudowac miasto zniszczone tragedia \u00e2\u20ac\u201c nie poszly w slad zadne czyny.  Cisza.  Zas media zachwycone odbudowa Iraku -nie maja nawet czasu, zeby wspomniec- ze ofiary huraganu sa wyrzucane na bruk z tymczasowych miejsc zamieszkania. Z braku funduszow.<br \/>\nA\u00e2\u20ac\u2122propos funduszow \u00e2\u20ac\u201c niby ida na wojne w Iraku ale wlasciwie, co sie z nimi dzieje?<br \/>\nCo chwile slyszymy o niedostatecznym wyposazeniu naszej armii, a brakach postepu w szkoleniu armii irackiej o smiechu wartych \u00e2\u20ac\u201c wspomnianych wyzej sukcesach w odbudowie szkol i szpitali. Jednak fundusze plyna coraz wieksza rzeka.<br \/>\nCzy gdziekolwiek po za kieszeniami akcjonariuszy Haliburtonu, kampani ktorej szefem do objecia swej obecnej fuchy byl Dick Chayny \u00e2\u20ac\u201c widac slad tych pieniedzy?<br \/>\nMimo to zbyt wielu w dalszym ciagu wierzy we wszystko co im pan prezydent mowi, i co jeszcze ladniej powtarzaja jego demagogiczne tuby. <\/p>\n<p>Ludzie potrzebuja wiary; wystarczy, zeby odpowiednio posplatac- przy pomocy pokretnej argumentacji- swoje sprawy ze szlachetnymi idealami, zeby wywolac strach o wolnosc do wyznawania wlasnej religii, o losy narodu&#8211; a ludzie beda gotowi za to umierac.  I pojda zabijac innych.<br \/>\nUczucia religine i patriotyzm, chociaz dawno uznane za martwe przez prorokow nowego porzadku we swiecie, w dalszym ciagu rzadza emocjami ludzi. Kiedy zreczny kuglarz potrafi odpowiednio ludziom zamieszac w glowie- dochodzi do wielkich tragedii.<br \/>\nNieraz juz tak bylo. Znowu bedzie. Bedzie coraz latwiej.<br \/>\nWbrew powszechnie gloszonemu postepowi w rozwoju czlowieczenstwa, jest na odwrot. Zatracamy moralnosc.  Jak slusznie ktos zauwazyl przede mna \u00e2\u20ac\u201c mozna miec zdrowe spoleczenstwo chrzescijanskie, zdrowe spoleczenstwo muzulmanskie, zdrowe spoleczenstwo buddyjskie \u00e2\u20ac\u201c ale spoleczenstwo sekularne, bez Boga- nie moze byc zdrowe.  Bedzie pograzac sie w dekadencji i zepsuciu.<br \/>\nMaterializm nie prowadzi do szczescia. Zycie jest krotkie, rodzimy sie bez niczego, nie zabieramy tez nic ze soba. Gonitwa za rzeczami, to marny sposob na spedzenie krotkiego czasu miedzy urodzeniem i smiercia. Wiedza o tym, jest wbudowana w nasze geny i stanowi czesc naszej ludzkiej kondycji.<br \/>\nDlatego, nawet jesli czlowiek utracil, lub odebrano mu, wiare w ktorej zyl od pokolen  \u00e2\u20ac\u201c to w dalszym ciagu potrzebuje w cos wierzyc, z czyms po za soba sie utozsamiac.<br \/>\nA im mniej wiary-prawdziwej, tym wieksze zapotrzebowanie na prorokow falszywych. Potrzebujemy wierzyc w cos lepszego, wiekszego od nas.  Ono nadaje sens naszemu zyciu.  Nawet lezac w rynsztoku zwracamy sie ku niebu, wygladamy gwiazd.<br \/>\nKtorych gwiazd? Moze Oriona lub Wenus? A moze zaczynamy martwic sie zyciem milosnym Angeliny i Brada Pitta- bardziej niz swoim wlasnym?<br \/>\nW koncu to wielkie gwiazdy.  Gorzej byloby gdyby ktos spedzal mniej czasu myslac o wlasnym zyciu niz o zyciu  tzw polonijnych gwiazd.<br \/>\nNeh, tak nisko chyba nikt nie upadl.  No chyba, ze na Expatpolu.<br \/>\nDalszy ciag pozostawiam kazdemu ze sluchaczy&#8211; do indywidualnej refleksji.<br \/>\nJednoczesnie zycze Panstwu wspanialego Sylwestra, wielu szczytnych postanowien noworocznych i wszystkiego najlepszego w nastepnym roku.<br \/>\nZ  swojej strony uprzedzam, ze jednym z moich noworocznych postanowien jest czestsze niz dotychczas monologowanie z Panstwem w piatkowe wieczory.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>FELIETONIK PIATKOWY 12\/30\/05 I znow minal rok. Minal rok i jak kazdy przed nim- byl on przelomowy. Jak sie nad tym zastanowic- to nie tylko lata sa przelomowe. Przelomowy jest kazdy miesiac, kazdy dzien. Ba zeby tylko &#8211; kazda chwila jest przelomowa, chociaz tego nie widac zaganianym-bezmyslnie-na codzien okiem: kazda chwila przelamuje jak kromke chleba <a href='http:\/\/www.jvlradio.com\/weblog\/?p=12' class='excerpt-more'>[&#8230;]<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[2],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/www.jvlradio.com\/weblog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/12"}],"collection":[{"href":"http:\/\/www.jvlradio.com\/weblog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/www.jvlradio.com\/weblog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/www.jvlradio.com\/weblog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/www.jvlradio.com\/weblog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=12"}],"version-history":[{"count":0,"href":"http:\/\/www.jvlradio.com\/weblog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/12\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/www.jvlradio.com\/weblog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=12"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/www.jvlradio.com\/weblog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=12"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/www.jvlradio.com\/weblog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=12"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}