zakwas  - pierwszy dzien

zakwas – pierwszy dzien

zaczynamy od zakwasu — ja robilam “na oko”, rowne proporcje maki i wody – powiedzmy 100 gramow zytniej maki (rye flour) i 100 mililitra wody (zrodlanej, cieplej, nie goracej) mieszamy w szklanym sloju, przykrywamy sciereczka lub gaza i odstawiamy w cieple miejsce.
 
zakwas, dzien drugi

zakwas, dzien drugi


Nastepnego dnia dosypujemy 100g maki i dolewamy 100ml wody, mieszamy, przykrywamy i odstawiamy. Czynnosc te powtarzamy przez 4 – 5 dni.

zakwas - dzien piaty

zakwas – dzien piaty


Kiedy zakwas jest gotowy (u mnie bylo to piatego dnia), wykazuje duza aktywnosc (babelkuje). Wtedy przystepujemy do wyrabiania chleba.

IMG_0370
Do szklanej lub glinianej misy wlewamy ok. 300 g zakwasu, dodajemy zytnia make – ok. 500g; IMG_0380lyzke soli, najlepiej organicznej, morskiej; dolewamy cieplej wody i mieszamy. Konsystencja powinna byc gesta ale latwa do mieszania drewniana lyzka. Jak na zdjeciu.IMG_0411

Ja zrobilam dwa chlebki, czyli tyle samo maki, wody i soli w dwoch miskach. Do jednej dodalam po garsci: ziaren zyta IMG_0381 i owsa IMG_0390 (grubo zmielonego) IMG_0388 a takze czarnuszki IMG_0396 i garsc pestek slonecznika IMG_0405.

Dobrze wymieszane ciasto przekladamy do foremek (keksowek) – troche wyzej niz do polowy formy,
IMG_0415
smarujemy wierzch ciasta woda i odkladamy w cieple miejsce. Ja wlozylam do nienagrzanego piekarnika.

IMG_0420
Kiedy ciasto podrosnie do brzegu formy, wyjmujemy z piekarnika, nacinamy powierzchnie w kilku miejscach. Chlebek z dodatkiem ziaren, posypalam po wierzchu zmielonym siemieniem lnianym. IMG_0435

Piekarnik nagrzewamy do 425 – 450F, wkladamy chlebki i pieczemy okolo 45 minut. Acha, pod foremki z chlebem, na nizszej polce piekarnika postawilam duza blaszke z goraca woda. A to dlatego, zeby chleb nie byl wysuszony.
Wazna uwaga: temperatura zalezy od piekarnika. Ja swoje chlebki pieklam w 445F. Widzialam przepisy podajace temperature od 375 do 450F.

Gdy chlebki zrobia sie piekne, zlociste i cudownie pachnace (u mnie bylo to po 45 minutach) – wyjmujemy z piekarnika, nastepnie wyjmujemy chleb z formy i odstawiamy na kratke do chlodzenia ciastek. IMG_0464

Podobno moze taki chlebek stac w temperaturze pokojowej nawet do tygodnia. Jest tak pyszny, ze ja mu daje 2 dni. IMG_0486

Reszte zakwasu przelozylam do sloika, IMG_0422
zakrecilam i wstawilam do lodowki. Za tydzien nastepny eksperyment z pieczeniem chleba z roznymi dodatkami.

Chleba nie powinno sie kroic gdy jest goracy; najlepiej odczekac kilka godzin. Moje wyszly pyszne.IMG_0478

 

Comments are closed.